Afirmacje i wspierające przekonania

afirmacje

Dziś przychodzę do Ciebie z wpisem dotyczącym afirmacji i wspierających przekonań. Wiem, że jest dużo śmieszków związanych z afirmowaniem, np. takich, że polega ono na powtarzaniu sobie, że mamy świetny samochód, i liczeniu na to, że ten samochód magicznie pojawi się pod naszym domem.
Nie do końca o to w tym chodzi 🙂
Chciałabym dziś trochę rozwiać ten obraz i mam nadzieję, że trochę Ci te afirmacje odczaruję 🙂

Przekonania

Przekonania to takie nasze wierzenia, które zazwyczaj mamy w głowie już od dzieciństwa. To nasze oceny, opinie, na temat nas samych, innych osób, i świata ogólnie. Są one często nieświadome, ale jednocześnie uznajemy je za oczywistość. Przekonania przeważnie wyciągamy z domu, czy ze środowiska, na podstawie tego co słyszymy o sobie, o innych osobach, o świecie. No i tak później sobie z nimi żyjemy na co dzień.
Przekonania dzielimy na te wspierające, jak np. “jestem dobrą osobą”, “zasługuję na szczęście”, “poradzę sobie”, oraz na te niewspierające, jak np. “nic mi się w życiu nie udaje”, “świat jest zły i niesprawiedliwy”, “innym ludziom nie można ufać”.

Niewspierające przekonania utrudniają nam życie

Niewspierające przekonania mogą dotyczyć nas samych, innych ludzi, czy świata ogólnie, np. bogaci to oszuści, ludziom nie można ufać, niczego nie da się osiągnąć uczciwie, do niczego się nie nadaję, nic mi się nie uda, nie jestem wystarczająca, nie zasługuję na …, i tak dalej.

Jeżeli słyszałyśmy o sobie, czy o innych, czy o świecie, wiele negatywnych przekonań, i wzięłyśmy je ze sobą w dorosłe życie, to niestety będzie nam trudniej realizować wiele naszych planów, marzeń, czy spełniać siebie, jeżeli do nich nie zajrzymy i tam nie posprzątamy.

Są to nasze osobiste wierzenia. Więc jeżeli wierzymy, że na coś nie zasługujemy, że nam się nie uda, bo przecież świat nie wspiera uczciwych, to tak naprawdę może to sprawić, że nie podejmiemy się spełniania swoich marzeń, bo przecież my “wiemy”, że to się nie uda. Może innym tak, ale nam nie.

Dialog wewnętrzny, który ze sobą prowadzimy, jest oparty na naszych przekonaniach. Więc jeżeli nasze przekonania nas nie wspierają, to nasz dialog wewnętrzny i wewnętrzny krytyk nas zjedzą.

Przekonania nie są faktami. To, że nam kilka razy nie wyszło, nie oznacza, że już nigdy nam nie wyjdzie. To, że znamy osoby, które mają pieniądze i są aroganckie, nie znaczy, że wszystkie osoby mające pieniądze są aroganckie. Po pierwsze – nie jest to ze sobą ściśle powiązane, a po drugie – nie znamy wszystkich bogatych osób na świecie, więc nie generalizujmy 🙂

Afirmacje to zmiana przekonań na pozytywne, wspierające

Jak więc posprzątać w swojej głowie? Jak możemy zmienić te negatywne przekonania na pozytywne, wspierające? No właśnie afirmacjami 🙂 Afirmacje to po prostu pozytywne zdania, które powtarzamy sobie, aby zacząć w końcu w nie wierzyć. I nie chodzi tu bynajmniej o ten samochód pod domem, ale właśnie o wspierające nas przekonanie.

Na przykład jeżeli zauważysz, że Twoim przekonaniem jest myśl “nic mi się nie udaje, nie ma nawet co próbować”, możesz jako afirmację powtarzać sobie “chcę próbować, daję z siebie tyle, ile mogę i potrafię, i jestem z tego dumna”. Jeżeli Twoim przekonaniem jest myśl “świat nie wspiera ludzi uczciwych”, możesz jako afirmację wypróbować “świat mnie wspiera”.

Może nie być łatwo zacząć 🙂 Mi nie było łatwo. Ale pomyślałam sobie, że skoro raz w coś uwierzyłam, to dlaczego miałabym nie uwierzyć w inną myśl. Mogę. Przecież to moje myśli, moje przekonania, i mogę z nimi zrobić co chcę. Mogę je odświeżyć, posprzątać, wykurzyć te, które mnie nie wspierają.

Afirmacje – od czego zacząć

Swoje własne, nowe, świeże afirmacje możesz zapisać na kartce/kartkach i powtarzać je raz, dwa, czy kilka razy dziennie. Warto jest je powtarzać, ponieważ zapisane raz i wrzucone do szuflady niczego nie zmienią 🙂 Całe życie żyłyśmy z jakimś przekonaniem, to nie jest praca na jedno popołudnie 🙂

Na rynku są również karty z pozytywnymi przekonaniami, które można kupić, i które można czytać czy sobie powtarzać. Jest mnóstwo możliwości, więc najważniejsze, abyś znalazła taką, która Tobie najbardziej odpowiada.

Ja mam zarówno własne, indywidualne afirmacje, zapisane ręcznie na małych karteczkach, ale mam też karty przekonań, które kupiłam sobie jako prezent świąteczny, i które też są super. Chociaż ja osobiście wolę chyba swoje indywidualne, spersonalizowane 🙂

Nie musisz znać swoich przekonań, aby budować nowe, wspierające

I to jest super wiadomość. Jeżeli nie chcesz, lub nie czujesz tego obecnie, nie musisz grzebać i szukać tych swoich niewspierających przekonań w swojej głowie. Co prawda one często same wychodzą np. w pracy nad rozwojem osobistym. Ale nie musisz ich znać, aby budować nowe, wspierające 🙂

Może być tak, że czytając pozytywne przekonanie gdzieś w internecie, czy nawet w tym wpisie, poczujesz, że Ty takiego nie masz, masz wprost przeciwne. I ok, nie musisz w nie wnikać, dlaczego tak masz, kto Ci je włożył do głowy i tak dalej. Możesz zacząć afirmować nowe, wspierające przekonanie, niezależnie od tego 🙂

Przykłady pozytywnych afirmacji

Poniżej znajdziesz pozytywne, wspierające i uniwersalne afirmacje, które możesz wykorzystać, jeżeli nie chcesz na początek tworzyć własnych. Chociaż zachęcam Cię do tego, aby stworzyć kilka własnych, dopasowanych do siebie 🙂

Jestem wystarczająca.
Zasługuję na miłość, radość i szczęście.
Jestem wartościową osobą.
Mam prawo popełniać błędy.
Mam prawo żyć po swojemu, nie krzywdząc przy tym innych.
Mogę wyrażać siebie i swoje potrzeby światu.
Mam prawo odmawiać.
Jestem z siebie dumna, ponieważ …

Podsumowując – warto zacząć przyglądać się naszym wierzeniom o sobie, o innych ludziach, o świecie. Warto zacząć słuchać tego wewnętrznego głosiku w nas. Ale nie po to, aby przyjąć że mówi prawdę, i odpuścić coś, na czym nam zależy. Ale po to, aby zacząć weryfikować, czy to co mówi nas wspiera, czy wręcz przeciwnie. Warto karmić się pozytywnymi treściami, i budować wspierające przekonania w nas samych 🙂

Moją pierwszą afirmacją, nad którą pracowałam kilka lat temu, było “mniej dramatów”. Nie miałam wtedy pojęcia o afirmacjach i o tym jak je tworzyć, więc nie jest stworzone najlepiej jak mogłoby być. Ale zapisałam je w taki sposób, ponieważ miałam wrażenie, że sama pakuję się w dramaty życiowe, i szczerze miałam tego dość. Zapisałam na karteczce, nakleiłam na lustrze, i powtarzałam sobie jakby to ode mnie zależało, i przyznam, że chyba przestałam się w te dramaty pakować. Wiele się wtedy w moim życiu ogólnie zmieniło 🙂 Dlatego ja wierzę, że słowa, które do siebie mówimy, mają moc.

Masz jakieś swoje ulubione wspierające afirmacje? A może masz jakieś przekonanie, z którym się rozprawiłaś i posłałaś hen daleko? 🙂

Cieplutkiego dnia,
Ola 🧡

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *